• Wpisów:16
  • Średnio co: 114 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 01:06
  • Licznik odwiedzin:23 598 / 1953 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
No to tak .
Odnalazłam już swoje "JA" w publikowaniu .
Troszeczkę namęczyłam się z tą stroną .
Pomyślałam na przyszłość o kolejnych tomach .
http://love-for-the-last-drop-of-blood.blogspot.com/
A więc proszę . Cieszcie się tą radosną , pełną zachwytu chwilą , że już nigdy nie zmienię adesu tej strony .
Kocham was !
 

 
No to tak kochani Wreszcie wzięłam się w garść . Co do kontynuacji to nie jestem pewna ;c Już za 6 dni 4 sezon i nie chce wam namieszać w głowie , że tak powiem sama łapie się za głowę kiedy uświadamiam sobie co wtedy pisałam o.O Ale sami rozumiecie . Może kiedyś ruszę ten swój leniwy *Ass* i zacznę kontynuować 4 sezon TVD bądź zacznę od 5
Kurde jaka ja jestem wredna ;/
Najpierw zrobiłam wam nadzieje a teraz ? Pewnie nawet nie będziecie za tym tęsknić bo kto by chciał coś takiego czytać ? Jak ja sobie wlewam ;O
No trudno jak widzicie szkoła wcieliła się w życie <znowu> więc jedyne co pozostało wam to : http://tvd-opowiadanie.blogspot.com/
Już Rozdział I ! Wreszcie ...
Miałam taki dylemat co do mojego pisania że szczęka opada ;O To ciągłe wrażenie , że to jest okropne , że inni cię wyśmieją . Tego nie da sie wystawić na blooga itp. Bardzo mi na tym zalezy i nie chce się ośmieszyć i zepsyć wam całą Delene ;c A do tego jestem zdolna poniewaz po moim pisaniu to wszystko mozliwe ;c Jeszcze raz was przepraszam ;c
II Rozdział powinien pojawić się 14.10.12
Mam nadzieje że was nie zawiodę ... Rozdziały bede do dawać co tydzień bądź co dwa tygodnie

Kobieta zmienną jest Mam nadzieje że nie zrezygnuje z tych wypocinek ;*
  • awatar Catty: od pisania też mam takie coś , że pisze i boje sie komuś pokazać , ale .. ty ładnie i fajnie piszesz ;P PISZ! <3
  • awatar Anddie: nie rezygnuj masz talent !!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


Przepraszam że tak rzadko dodaje rozdziały ;c
Ale na prawdę brak mi czasu ;c
Kocham pisać ale nie zawsze znajdę na to czas ;p
Liczę na wasze wybaczenie
 

 
Każdy zasługuje na szczęście ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
" Damon is the greatest villain because he is a hero. He's a hero in villain's clothing..." - Julie Plec

" Damon jest największym złoczyńcą , ponieważ jest on bohaterem.
Bohaterem w odzieży złoczyńcy ... " - Julie Plec
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
PROLOG

Byłam prześladowana przez samotność ...Wiedziałam że ciemność spowija mnie niczym szal , ale chciałam tego. Chciałam się z nią pojednać , zakosztować nieskazitelnie pięknych warg , które dały by mi to czego potrzebowałam od bardzo dawna. Chciałam ten jeden raz nie czuć się samotna , zamknięta w sobie jak w kartonowym pudle. Przeczesałam jego kruczoczarne włosy z myślą o pocałunku... O tak ! Chciałam tylko tego ! Pragnęłam znów poczuć to wszechogarniające uczucie ekstazy... Jego wargi zbliżały się do moich, a ja kurczowo przyciągałam jego ciało do siebie jakby spragniona jego dotyku...Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie. Ja wtulona w jego umięśniony tors , Przymknęłam oczy oczekując na pocałunek , który nigdy nie nastąpił ...

Jeśli jesteście zaciekawieni zapraszam ! Dalsze rozdziały pojawią się wkrótce na bloogu http://tvd-opowiadanie.blogspot.com/
  • awatar Wanna feel your teeth on my neck: ZARĄBISTE !!!!!!!!!!!!!!!
  • awatar Catty: świetny wpis i genialny blog ;p pozdrawiam, + dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i skomentowanie wpisów , było mi bardzo miło je czytać :)
  • awatar Mika,: nie mogę się doczekać 1 roździału:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 


Zapraszam na mój kanał na YouTube " EMoOoOoOTv "
Przepraszam że tak rzadko dodaję rozdziały ale pracuje nad nowym serialem TVD Będzie on nosił tytuł " Sekrety i Kłamstwa - Secret and Lies "
To nie znaczy że to koniec Skinny Love ! Tak się składa że stanęłam na 8 odcinku i krótko mówiąc program mi się zaciął i teraz nie działa ... Dlatego muszę robić teraz od nowa
OPIS : 17 letnia Elena Gilbert wraz z jej chłopakiem Stefanem wiodą szczęśliwe życie dopóki do miasta nie przyjeżdża starszy brat Stefana Damon.Jest on rządny zemsty i nie przestanie dopóki nie wbije noża w plecy swojemu bratu tak jak on 178 wbił jemu.
 

 
[...] Ogarnął mnie smutek. Złamałam mu serce, a on przepraszał , przepraszał za swoją niewinność. To że maczał palce w mojej przemianie nic nie zmieniło. Nadal chciałam aby był przy mnie. Abym mogła rozkoszować się jego zapachem na co dzień . Pragnęłam czuć jego obecność a nawet dotyk jego warg . Poczułam na swojej twarzy strumień łez . Przypominałam sobie ten figlarny uśmiech , który tak długo lekceważyłam. Nagle usłyszałam kroki.
- Gotowa ? –Stefan widział jak przyciskam do siebie białą kartkę z węzłowatym pismem. – Co się stało tym razem ? Dlaczego płaczesz ?– zapytał niemal że z ironią.
- Damon on … zostawił list – wyszeptałam przez łzy. – Stefanie ja … ja chcę żeby Damon wrócił . Obiecuje sobie że nie przestanę go szukać dopóki go nie znajdziemy ! Rozumiesz ? Będziemy dzwonić ile sił ! Czuję że bez niego moje życie nie ma sensu !
- Są nikłe szanse że …
- Przestań ! – przerwałam mu gwałtownie. – Znajdziemy go ! On jest mi potrzebny. Jest dla mnie jak powietrze! – oznajmiłam. Nagle ujrzałam czarne pudełko. Stało na oknie zawiązane srebrną wstążką. Podniosłam je delikatnie poczym odwiązałam . Stefan przyglądał się temu wszystkiemu przerażony . Kiedy otworzyłam pudełko widniał tam srebrny naszyjnik w kształcie serca z kamienia lapis-lazuli. Byłam zdumiona. Był tak piękny , sprawił że na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Damon lubił mieć specjalne wejście , ale nigdy nie spotkałam się z takim pożegnaniem. Gryzły mnie wyrzuty sumienia . Jak mógł po czymś takim obsypywać mnie prezentami ? To było nie dorzeczne .Obojętne było mi to czy ten naszyjnik był kupiony , znaleziony czy Nie daj Boże kradziony, i tak zamierzałam go nosić. Stefan automatycznie znalazł się przy mnie i pomógł mi go zapiąć .
- Dziękuje – powiedziałam .
- Nie ma za co. – uśmiechnął się godny uczynić mi tą przysługę. Nieustannie dręczyło mnie jedno pytanie. Co się stało z moim poprzednim naszyjnikiem? Naszyjnikiem , który miał na celu chronić mnie przed wpływem wampirów ?
- Stefanie … Cos się stało z naszyjnikiem , którego dostałam od ciebie ? - Stefan trzymał ręce na moich ramionach
- Nie mam pojęcia. Może być w klinice , ale nie martw się przecież masz ten. Poza tym on nasączony był werbeną , mogła byś się poparzyć ..
- W sumie racja . Przepraszam że tak na ciebie naskoczyłam. Po prostu …
- Rozumiem ! Straciłaś bliską osobę. Ty i mój brat byliście tak blisko...
- Nie byliśmy ! Łączyła nas tylko chemia. Dwa pocałunki nic więcej .
- Doprawdy ? To dlaczego tak za nim tęsknisz ?
- Sama nie wiem..
- Kłamiesz ! Czuje że ci na nim zależy !
- Bo mi zależy ! Ale trochę inaczej niż na tobie. To ciebie wybrałam . Nie pomyliłam się ! Ciebie kocham ! – Mówiąc to okłamywałam sama siebie . Kochałam ich obu , właśnie w tym tkwił problem. Nie potrafiłam mówić szczerze . – A teraz możemy już jechać ? Proszę – dodałam błagalnym tonem.

~~~

Damon siedział samotnie w barze popijając Bourbona. Pogrążył się w myślach ...
- Już zamykamy ! - Nagle odezwała się smukła blondynka o oliwkowej cerze i niebieskich oczach.
- Ooou Naprawdę ? - zapytał z ironią. - Jaka szkoda - mruknął - Jak ci na imię ?
- Reachel .
- Och jakie pięknie imię ! Posłuchaj Reachel ... - ciągnął za pomocą perswazji . - zaprosisz mnie do domu. Zakochasz się we mnie. A jeśli ktoś cię zapyta jak się poznaliśmy... odpowiesz mu że uratowałem ci życie - dodał jeszcze jeden ze swoich olśniewający uśmiechów.
- Uratował mi Pan życie ... - powtórzyła omamiona.
- Mów mi Damon . - uśmiechnął się błyskotliwie , wręcz szyderczo.
- A więc Damonie ... chyba się w tobie zakochałam ...


PRZEPRASZAM ŻE TAKI KRÓTKI NASTĘPNYM RAZEM POSTARAM SIĘ NAPISAĆ DŁUŻSZY ...
  • awatar Anddie: Dziewczyno jesteś NIESAMOWITA !!! * roździał proszę! i wgl to napisz książkę jesteś nieziemska !!!!
  • awatar Krwistaa.Melanie: @chojrak tchórzliwy pies: Oczywiście ! Nie planuje :) Książki piszą tylko ludzie z talentem pisarskim nie zapominaj :) A to tylko moje marzenie :D
  • awatar chojrak tchórzliwy pies: zrób cos dla swiata.nie pisz ksiazki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
[…] Dzień upłynął w niesamowicie szybkim tempie . Kiedy zapadł zmrok ja i Stefan powoli szykowaliśmy się do wyjścia. Delikatnie wsunęłam na siebie szary płaszcz i zapięłam go pod szyję. Stefan już był gotowy. Stał i podpierał się o szafę wyrzeźbioną z gładkiego drewna.
- Wszystko w porządku ? – zapytał z zatroskaną miną. – Czy to ze względu na mojego brata tak ci smutno ? – moje oczy wypełniły łzy. Na samą myśl o Damonie przechodziły mnie ziemne dreszcze. Przypominała mi się jego uśmiechnięta twarz , oczy pełne wdzięku i kocie ruchy , którymi się posługiwał .Co miałam powiedzieć Stefanowi ? Że tęsknie za jego bratem ? Nie potrafiłam dobrać słów , gdyż sprawiały mi więcej bólu …
- Stefanie – zaczęłam – ja… j – Stefan ujął moją twarz w dłonie i namiętnie pocałował . Nie czułam się z tym dobrze . W duszy czułam wielką miłość do Damona, ale pragnęłam aby Stefan mnie całował . Chciałam czuć dotyk jego aksamitnych ust , patrzeć w jego zielone oczy. Ale nie mogłam sobie na to pozwolić . Czasem chciałabym aby obaj bracia stopili się w jedność . Żeby ich wspaniałe cechy składały tak naprawdę jedną osobę. Obaj byli nieziemsko czarujący. Stefan, dusza poety cudowny pacyfista. Damon , arogancki ale uroczy , pięknie zbudowany ,czułam , że stanowi część mojego życia. Pożądałam go. Równie dobrze jak jego brata . Lecz musiałam zaprzestać nieziemskim pocałunkom Stefana , gdyż poczucie winy zrobiło swoje. Chciałabym aby Damon wrócił ,abym mogła wreszcie wyjawić to co czuję. Stefan zakończył pocałunek z teatralnym wdziękiem . Widocznie zauważył , że nie jestem w nastroju…
- Jedźmy już. – powiedziałam wciąż nie przestając płakać. Czułam wielką samotność , która rozwijała się z każdym moim wspomnieniem. Tak bardzo chciałam spojrzeć w te niebieskie oczy i powiedzieć to czego nie odważyłam się wyznać jeszcze nigdy. Chciałam tylko zamienić z nim parę słów , usłyszeć jego głos , poczuć jego obecność … Chciałam zakochać się w nim jeszcze raz...
- Wsiadasz ? Czy zamierzasz stać tak całą noc ? – zapytał Stefan. Dopiero wtedy zrozumiałam że stałam nieruchomo obok samochodu pogrążona w myślach .
- yy tak ! Jasne ! – Zrobiło mi się głupio. Usiadłam delikatnie na siedzeniu spoglądając na Stefana. Siedział wyprostowany z rękami na kierownicy . Na jego twarzy malował się ból. – Stefanie proszę ! Nie smuć się. Ja … ja nie wiem co mam powiedzieć bo… to nie jest takie proste…
- Nic nie musisz mówić. Wszystko rozumiem. To był mój pomysł z opuszczeniem miasta ! To przeze mnie tak tęsknisz za Damonem. Gdybym na to nie wpadł dawno była byś szczęśliwa !
- Przestań ! To nie twoja wina ! Wręcz przeciwnie… to moja wina ! Gdybym nie podjęła tej durnej decyzji wszystko by było normalnie ! Zostali byśmy przyjaciółmi… ty ja i Damon.
- Cieszyłem się , że Damon wyjechał . Ale nie wiedziałem że tak to przyjmiesz!
- Ja z kolei myślałam , że zachowam was obojga na zawsze. Wybór jest zawsze ciężki Stefanie . Nie pozwolę , żebyś się tym obarczał ! Nie z powodu mojej rozterki sercowej !
- Mówiłaś że dokonałaś wyboru … Ale cały czas czuję, że się wahasz , że wszystko w każdej chwili może się zmienić !
- Nie mów tak ! Nic nie zamierzam zmieniać ! A teraz proszę zakończmy ten temat ! - Stefan ucichł . A ułożyłam swoją głowę na szybie. Dając tajemniczym obrazom przejąć nade mną kontrolę…
Nagle ujrzałam Damona . Wyglądał jak zwykle pięknie… tylko było w nim coś innego , coś dzikiego ,wcześniej mi nie znanego . Oczarował mnie swoim uśmiechem oraz szeptał mi słodkie słówka dotyczące mojej przyszłości…
-… Powiedzmy że żyję już na tym świecie od dłuższego czasu…. Pragniesz miłości , która bez reszty cie pochłonie….. pragniesz namiętności i przygody a nawet odrobiny niebezpieczeństwa … za wszelka cenę spełnij swe marzenia… nie chcę żeby ktoś wiedział że jestem w mieście… Pragniesz tego czego chce każdy… - Myśli wirowały wokół mnie. Znałam je ! Czułam , że przeżywam jakieś deja-vu ! Ale coś mi podpowiadało że to moja wyobraźnia. Że waruje z tęsknoty za nim. Powiedziałam mu „ Może gdybym poznała ciebie pierwszego”… to wszystko wyjaśnia. Wariuje ! Naprawdę wariuję ! To moje sumienie… naigrywa się ze mnie… - poczułam jak coś mną szarpie… cos silnego … coś co bardzo dobrze znałam…
- Eleno! Wróć na ziemię ! Jesteśmy na miejscu. – był to Stefan. Jak zwykle zmartwiony.
- Przepraszam chyba miałam zły sen ! Co ja wygaduje piękny sen…- zamruczałam odruchowo.
- Eleno ! Wampiry nie śnią ! chyba , że ktoś miesza im w głowie !
- Damon – westchnęłam .
- Co Damon ? On jest daleko stąd . To nie możliwe!
- A jednak – uśmiechnęłam się . – Chyba , że... Już wiem! … To była kolejna wizja z serii wspomnienia po hipnozie. Tak Damon na 100% mnie zahipnotyzował . Czuję to . Jak na sen było ta za piękne i za prawdziwe ! Sny to najczęściej kłamstwo…
- Opowiesz mi ? W końcu odzyskałaś pamięć … Co się wydarzyło ? – zrobiło mi się głupio. To co wyznał mi Damon powinno zostać tajemnicą.
- Pozwól że zachowam dyskrecje. – oznajmiłam. Stefan podał mi rękę abym mogła bezpiecznie wysiąść z samochodu. Moje piękne wspomnienia… dała bym wszystko aby było ich jeszcze więcej. Wysiadłam z samochodu poczym biegłam prosto do domu. O ile to miejsce Można było nazwać domem . Zapukałam w drzwi. Otworzył je Jeremmy.
- Jak dobrze że jesteś- oznajmił . Uśmiechnęłam się leciutko poczym zrobiłam krok do przodu. Poczułam na sobie niemal że mur. Niewidzialny , twardy , ciężki mur, który nie dał mi wejść do domu.Pchnęłam kurczowo coś co stawało mi na drodzę.
- Zaproś ! - wymruczałam .
- Eleno ! Wejdź proszę ! – Dziwna przeszkoda zniknęła a ja zrobiłam krok żeby uścisnąć brata. Nagle całe moje życie przeleciało mi przed oczami . Stefan w wampirzym tempie znalazł się przed nami.
- Nie może ! – wrzasnął. – Nie zbliżaj się do niej Jeremmy. Ona może się tobą pożywić ! A nawet zabić!
- Nigdy nie zrobiłabym tego mojemu bratu ! - oznajmiłam z oburzeniem.
- Teraz jesteś wampirem . Nie jesteś sobą . Eleno zrozum to ! – kiwnęłam głową. Jeremmy najwyraźniej był w szoku .
- Wpadliśmy tylko po moje rzeczy. Na jakiś czas muszę się wyprowadzić. Dla ciebie było by lepiej gdybyś wyjechał z powrotem do Denver.- Jeremmy dalej nie potrafił się ruszyć. Wyminęłam go zatykając nos, poczym szybko biegłam po schodach do swojego pokoju . Słyszałam bicie jego serca oraz stale pracujący puls. Oddychałam nerwowo starając się nie wyczuć jego zapachu ,jednak okazał się zbyt intensywny .Cudem się powstrzymywałam. Jednym ruchem otworzyłam drzwi pokoju. Rozsunęłam szafę i i pakowałam jej zawartość do torby którą przywiozłam ze sobą. Kiedy opróżniłam wszystkie szafki z ciuchami Stefan zaczął wynosić rzeczy do samochodu. Szybko zerwałam stare zdjęcia z mojej toaletki , zerknęłam na zdjęcie rodziców, przytuliłam je do siebie poczym schowałam do torebki. Kiedy miałam już wychodzić na moim parapecie leżało coś niewielkiego. Była to kartka a tak właściwie list. Otworzyłam go starannie i zaczęłam wodzić wzrokiem po pięknym , nietypowym piśmie.

„Droga Eleno !
Wiem , że za pewne nie chcesz mnie znać i ,że to pewnie nie jest dobry moment, ale uznałem , że to najlepszy sposób aby się z tobą pożegnać. Po raz kolejny zachowałem się jak egoista. Ale w obliczu miłości nie jest się obojętnym. Pewnie słyszałaś to już od nie jednej osoby ale wiedz że cię KOCHAM! Kocham cie nad życie. Dlatego wyjeżdżam aby uwolnić cię od tej zatrutej, pozbawionej sensu miłości. Wiem , że nawet nie jestem godny prosić cie o przebaczenie , ale wiedz , że zrobiłem to tylko z tego jednego powodu .MIŁOŚĆ. Pragnę abyś ją znalazła , prawdziwą , szczerą która przetrwa wszystko. Bo tak naprawdę wiem czego pragniesz… wkrótce sama się o tym przekonasz , ale jesteś jeszcze młoda . Czeka cię życie. Musisz wiedzieć jeszcze jedno ! Że nigdy cię nie zapomnę . Nie zapomnę tego podłego czynu jakiego dokonałem , ze anioła zamieniłem w diabła .Lecz pamiętaj , że zawsze będziesz moją księżniczką…
Damon"



PRZEPRASZAM ZA USTERKI I BŁĘDY STYLISTYCZNE ALE NAPRAWDĘ NIE MIAŁAM DUŻO CZASU… WSZYSTKO POPRAWIĘ… Z GÓRY DZIĘKUJE ;*
  • awatar Ciasteczka <3: Bombowe :D Słodki był ten list
  • awatar Gość: swietne! ^^ super.! ZAPRASZAM DO MNIE! tez pisze bloga ^^ szkoda ze damon odszedl! ;//
  • awatar Wanna feel your teeth on my neck: Jakie usterki? :D Nie popełniasz w ogóle błędów :D List Damona mnie rozwalił,czekam na next...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
[...] Pozwolić mu odejść ? Te słowa były nie realne. Stefan strzelił w samo sedno. Wiedział w co uderza. Dążył do tego abym zapomniała o Damonie. Ale ja wiedziałam że nigdy przestanę go kochać. Nigdy nie przestanie kochać jego niebieskich oczu i pięknego uśmiechu. Nie poddam się tak łatwo. Sama nie wiem co zmusiło mnie do tej idiotycznej decyzji. Wybrałam Stefana i żałuje że wyparłam się Damona. Skrzywdziłam go ! Naprawdę go skrzywdziłam ! On zawsze poświęcał swój czas dla mnie gdy tylko o to prosiłam. Był przy mnie, bronił mnie narażając na to swoje życie .Strzegł mnie jak królową .Wierzył w to, że kiedyś będzie szczęśliwy , że obdażę go swoją miłością. A ja mu to odebrałam. Lecz z drugiej strony czułam , że to Stefan był tym jedynym . Damon chciał żebym była przy nim. Pragnął mnie całować... uczciwie zdobyć. To ja teraz okazałam się najgorszym ogniwem. Pewnie wziął sobie to serca moje podłe słowa. Chociaż tak naprawdę nic nie znaczyły .Chciał mnie utrzymać przy życiu. Nie ze względu na siebie, gdyż wiedział że prędzej czy później opuści miasto. Chciał dać szansę swojemu bratu … chciał pomóc mu być szczęśliwym...
- Zwariowałeś ? Nigdy nie pozwolę mu odejść ! Nigdy ! – Nagle wybuchłam płaczem. Stefan usiłował się do mnie przytulić ale uciekłam z jego ramion. Jak on mógł prosić mnie o coś takiego ? Damon był dla mnie kimś więcej. Kogoś kogo kochałam. Nie był potworem. Przynajmniej nie dla mnie. Bałam się że już go nigdy nie zobaczę. Jednak nie zamierzałam przestać go szukać. Płakałam coraz głośniej. Miałam wielkie poczucie winy. A Stefan mi w tym nie pomagał. Tak bardzo chciałam żeby Damon wrócił. Niezależnie od tego kiedy miało to nastąpić. Biegłam teraz prosto do jego pokoju. Za mną szedł Stefan.
- Kochanie nie chciałem. – wyjaśnił. A ja bezdźwięcznie usiadłam na łóżku Damona.
- Właśnie , że chciałeś ! Tylko nie wiedziałeś jak zareaguje !
- Eleno …
- Zostaw mnie na chwilę samą proszę. Potrzebuje czasu zanim się z tym wszystkim oswoję . – Stefan lekko kiwnął głową poczym wyszedł. A ja miałam ochotę zapomnieć o tym wszystkim co się wydarzyło. Delikatnie przeskoczyłam na miejsce w którym „kiedyś” spał Damon po czym okryłam się kołdrą . Marzyłam aby leżał obok mnie . Żebym mogła spojrzeć w jego błękitne oczy …i…
- Ładna piżamka…- powiedział - Przyniosłem coś…- urywki zdań i tajemnicze obrazy zaczęły wirować wokół mnie. – Muszę coś powiedzieć… Nigdy nie postąpiłem bardziej samolubnie… Muszę to powiedzieć a ty usłyszeć… Kocham cię Eleno… i dlatego nie mogę być egoistą. A ty nie możesz tego wiedzieć…… Nie zasługuję na ciebie ale mój brat tak!… Szkoda że nie będziesz togo pamiętać…- Damon. To był płaczący Damon ! W moim mieszkaniu. Przyniósł mi mój naszyjnik iii wyznał miłość.
- Pamiętam- szepnęłam. Zrozumiałam , że Damon mnie zauroczył … Czułam jak w moich oczach wezbrały się łzy. Brakowało mi go. Naprawdę mi go brakowało .Wtuliłam się w jego poduszkę i próbowałam wychwycić jego zapach. Czułam jego migdałowy szampon do włosów. Ucieszyłam się że chociaż tyle mi z niego zostało. Chciałam jak najdłużej delektować się jego zapachem . Chciałam tu zostać na zawszę ale wiedziałam że Stefanowi by się to nie spodobało więc nawet nie zamierzałam go o niczym uprzedzać. Chciałam spać w tym pokoju ze względu na jedno. Damon. Szybko wstałam z łóżka i ułożyłam pościel żeby wyglądała jak nienaruszona.
- Stefanie ! – Zawołałam.
- Słucham ? – automatycznie znalazł się przy mnie.
- Chcę jechać do swojego domu po rzeczy . Nie mam tu zbytnio dużego wyposażenia – oznajmiłam.
- Za chwilę po nie pojadę- uśmiechnął się promiennie.
- Nie ! Jadę z tobą ! Muszę się zobaczyć z Jeremmym ! W ogóle on ma pojęcie że dokonałam przemiany ?
- Tak. Meredith powiadomiła wszystkich. Eleno…
- Hmm?
- Wszystko w porządku ? – nie wiedziałam co powiedzieć.
- Tak. Już znacznie lepiej. To jedziemy ? – zapytałam speszona.
- Eleno słońce . Pojedziemy po zmroku…
- No jasne… Muszę się jeszcze do tego przezwyczaić....- odparłam.



PS : PRZEPRASZAM ŻE ROZDZIAŁ TAKI KRÓTKI ALE NIE MIAŁAM DUŻO CZASU NA PISANIE... POSTARAM SIĘ ABY NASTĘPNY BYŁ DŁUŻSZY !!! Z GÓRY DZIĘKUJE MOIM CZYTELNIKOM !!! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
[...] Obudziłam się czując na twarzy delikatne pocałunki . Był to Stefan , ten chłopak , który skradł mi serce. Ale w dalszym ciągu czegoś mi brakowało . Jeszcze nie do końca wiedziałam czego.
- Dzień dobry - powiedział Stefan.
- Jestem głodna - odparłam.- Boli mnie szczęka . . .
- Skarbie nie jesteś głodna ! Kły ci rosną . Dlatego tak majaczyłaś przez sen.
- Ouch. Stefanie naprawdę czuję głód to nie ma nic wspólnego z kłami...
- Dobrze. Zaraz ci coś przyniosę.- Stefan pomknął ku drzwiom . A ja czułam wielki ból, jakby moja szczęka paliła się od środka. . Czekałam tylko na to niezwykłe uczucie nagłej przyjemności. Pragnęłam tego bardziej niż czegokolwiek. Gdy w drzwiach stanął Stefan natychmiast wyskoczyłam z pościeli i chwyciłam torebkę z napisem " Rh+ Hospital " Miałam drobne problemy z rozerwaniem torebki ale jakoś sobie poradziłam. Zachłannie wpijałam się w saszetkę. Ten nieziemski miedziany posmak wprowadzał mnie w granice szaleństwa. Chciałam jeszcze więcej . . .
- Tyle ci wystarczy ! - powiedział Stefan wyrywając mi pustą torebkę. A ja zaczęłam odruchowo warczeć. Nie lubiłam kiedy ktoś odbierał mi coś co należy do mnie lub jest mi pisane. - Spokojnie ! Zostaw trochę na obiad . . .
- Przepraszam. Nie wiem co się ze mną dzieje. Po prostu ten głód . Boję się że znowu wróci. . .
- Nie wróci tak szybko kochana - powiedział uspokajająco - jeszcze nie teraz.- uśmiechnęłam się figlarnie . Po czym pobiegłam do łazienki. W lustrze przeglądałam się godzinami. Podziwiałam swoją nową wampirzą urodę. Moja mleczno biała twarz i oczy zmieniające kolor na czerwień. Nagle zauważyłam kolejny powód do dumy.
- Stefanie Zobacz ! - krzyknęłam. - Zobacz mam kły !
- Schowaj ząbki kociaku ! - zażartował.- Jakie ostre !
- Wiem komu się to za wszelką cenę spodoba ! -Wybiegłam z łazienki prosto do pokoju Damona. Niestety nikogo tam nie było . W tanecznych podskokach wbiegłam do holu spodziewałam się , że zobaczę jego czarną postać siedzącą w fotelu . Jednak się myliłam .Sprawdziłam również w salonie. Jednak coś było nie tak . Jeszcze raz wróciłam do pokoju Damona otworzyłam szafkę . Nie było tam żadnych rzeczy. Przecież nie mogły wyparować. Wezbrał się we mnie gniew.
- Damonie gdzie jesteś !? Damonie ! - zaczęłam rozwalać wszystkie jego meble. Szukałam najmniejszego szczegółu. Choćby jednego znaku jego obecności. Jednak nic nie znalazłam. Wyprowadził się ? Nie to nie możliwe ! Nie zostawiłby mnie tak ! Nie zrobiłby tego ! Prawda ?- Damonie . Jesteś tu ? Proszę odpowiedz ! - Stefan stał za mną przyglądając się całej tej sytuacji. Najwyraźniej był w szoku. Nie sprawdziłam jeszcze jednego miejsca. Ganek ! Damon często przesiadywał na ganku. Może jeszcze nie wyjechał. Może tam siedzi i zastanawia się czy warto. Czułam że wariuje. Tracę głowę. Bez Damona moje życie było by czarno-białym filmem pozbawionym barw. A ja byłabym drugoplanową postacią. Już nie księżniczką. Co gorsza nie księżniczką Damona. No to kto mógłby nią być ? Czy jest osoba która wcięła się w moją bajkę ? W mój plener w którym ja ustalam zasady? A co jak mój książe został wepchany w otchłań ?
- Eleno nie ! - Słyszałam głos Stefana - Nie idź tam ! - zrozumiałam że cały czas zmierzam ku drzwiom . Kiedy już je otworzyłam. Wybiegłam prosto na ganek. Później czułam że płonę. Płonę żywym ogniem. Jednak zrozumiałam, że muszę się wycofać. Wycofać żeby przeżyć. Od chwili kiedy stałam się wampirem Słońce stało się moim wrogiem. A ja musiałam się właśnie wycofać , dla Damona , który gdzieś tam jest i pragnie żebym była bezpieczna. Jednym ruchem wbiegłam do domu. Stefan gotowy aby mnie wyciągnąć był zbyt wolny by cokolwiek zdziałać . Mogłam to zrobić tylko ja.
- Co ty zrobiłaś wariatko !? - powiedział z ironią Stefan.- Mogłaś zginąć !
- Gdzie Damon !? Wytłumacz mi to ! - jeszcze nigdy nie byłam tak wściekła.
- To ty jeszcze nie wiesz ?- zapytał - Ach tak ! Mieliśmy pewien układ.
- Jaki układ !?
- Że ten który nie zostanie wybrany. Wyjeżdża z miasta dając temu drugiemu wieść spokojne życie.
- Co ? To najgorsze co mogliście zrobić ! Bo ja . . .ja kocham was obojga. A teraz nie ma Damona. Nie ma drugiej części mnie ! Ta druga część umarła wraz z jego wyjazdem. - zaczęłam histerycznie płakać. - Wiesz gdzie on jest ? Zadzwonię . . . O nie ! Telefon utonął wraz z moim człowieczeństwem. Tylko niee to ! Przecież tam był jego numer . O Nie !
- Eleno spokojnie mam jego numer ! Ja też mam telefon.
- Zadzwoń do niego !
- Czy to naprawdę konieczne ?
- Tak ! Dzwoń do niego !


***

Damon siedział w swoim Ferrari przygwizdując grającemu radiu. Nie mógł zobaczyć jej uśmiechu, jej orzechowych oczu , oliwkowej cery . Nie chciał nawet o niej myśleć. Pragnął zapomnieć , mieć szansę na nowe życie. Bardziej poukładane i szczęśliwe. Ale czy to było możliwe ? Czy życie bez niej to było życie ? Musiał się tego przekonać. W końcu sama się go wyparła, ale ważne było tylko to że jest bezpieczna . A on może ruszyć na przód. Wiedział że zawsze jest tym zastępcą. Wyjściem awaryjnym . Był jednorazową chusteczką , która za pewne prędzej czy później trafi do kosza. I tak to już przeszłość. Miał teraz zacząć nowe życie. Życie pełne zabaw , przygód . Chciał zacząć od teraz. Zaparkował swoje Ferrari na parkingu po czym wysiadł kierując się prosto w stronę baru . . .

***

- Nie odbiera ! On nie chce mnie znać !
- To Damon ! Na pewno robi to celowo. Nie odbiera bo chce nas nastraszyć. To okropny manipulant !
- Nie ! To przeze mnie ! Powiedziałam, że mu już nie wybaczę ! O ile się nie mylę dążyłam w kierunku wypowiedzenia słowa " Nienawidzę Cię ".
- I pewnie ma satysfakcje , że masz zamiar go przeprosić … -Mój świat się powoli rozpadał... To wiedziałam na pewno ... Chciałam żeby został , żeby był teraz przy mnie. Żeby żartował i szydził ze mnie z całych sił . Pragnęłam zobaczyć tylko jego uśmiech . Uśmiech którego tak bardzo mi brakowało, … którego kocham……
- Pozwól mu odejść- powiedział Stefan z dumą ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
[...] Damon cały czas był przy mnie. Patrzył jak wyrastają mi kły, jak oczy zmieniają swój kolor. Widział mnie jako potwora. Dziką bestie, która nie do końca sama wie co robi. Czułam, że już nie jestem sobą. Kierował mną tylko głód i pożądanie.
- Jak mogłeś mi to zrobić! - wyjęczałam przez łzy. - Doskonale wiedziałeś, że nie chciałam być potworem !
- Nie chciałem cię stracić ! - delikatnie pogłaskał mnie po ramieniu. A ja zrzuciłam jego dłoń.
- Przykro mi ale chyba za późno ! - płakałam coraz bardziej. Czułam krew na swoich ustach.- Teraz już na prawdę straciłeś !
- Eleno. . . - bez wahania uderzyłam go w twarz. Nie miał prawa zamienić mnie w potwora. Na pewno nie wtedy kiedy tego nie chciałam.
- Nienawidziłam cię już wiele razy.- ciągnęłam- Niech to będzie ten ostatni.- powiedziałam niemal pewnym tonem.
- Przecież wiesz że zrobiłem to z miłości do ciebie ! - widziałam jak wpada w furię . Czułam to całym swoim ciałem. Jakby nieprzewidywalny Damon stał się znany mi przez całe życie. Miałam dziwne wrażenie , że poznałam go dużo wcześniej.
- Gdybyś naprawdę mnie kochał pozwolił byś mi podjąć decyzje - zawahałam się.
- Choćbym nie wiem jakim idiotą był nigdy nie pozwoliłbym ci umrzeć . . . !
- Dziwisz się mi dlaczego wybrałam Stefana ? - Ciężko mi było spojrzeć w te piękne niebieskie oczy , które aż kipiały zazdrością.
- Może dlatego że jest idiotą ? - zapytał zwięźle.
- Przestań ! Mam tego dość Damonie ! - wrzasnęłam.- Ja również- mruknął pod nosem - słyszałam otwierające się drzwi. Nagle zapaliło się światło.
- Co tu się dzieje ?- zapytał Stefan. Musiał zauważyć krew na moich ustach oraz rozsypane róże walające się po podłodze.
- Nic tu po mnie - warknął Damon z gorzką nutą w głosie - Żegnaj Eleno ! - po czym zniknął z wampirzym tempie.
- Eleno czy ty . . . ?- Zapytał Stefan roztargniony.
- Nie Damon mnie zachęcił . Nie potrafiłam się oprzeć - urwałam na chwilę - Szczerze ? Nawet mi się to podobało ! - zmusiłam się na nieśmiały uśmiech . Słyszałam kroki z korytarza. byłam pewna że żaden człowiek by ich nie usłyszał. Była to Meredith. Jej mina wskazywała na to, że była wyraźnie zaskoczona tym co zobaczyła.
- Damon zmusił ją do przemiany- wyjaśnił krótko Stefan. Meredith w dalszym ciągu nie potrafiła wydusić z siebie ani słowa. Wiedziałam przez co przeszła. Meredith nienawidziła wampirów. Wykorzystywała ich krew tylko po to aby ratować ludziom życie. Musiała czuć do mnie wstręt.
- Stefanie- powiedziała - możesz zabrać ją do domu .- Stefan lekko kiwnął głową.
- Merdith . Boisz się mnie ? - zapytałam. Wiedziałam , że młode wampiry są o wiele bardziej agresywne i brutalne.
- Nie ! Po prostu zachowuje ostrożność.- Jasne - mruknęłam. Stefan szykował się do wyjścia. Wkładał na siebie bawełniany sweter który podkreślał jego smukłą sylwetkę. Ja także postanowiłam wstać. Umyłam twarz w zimniej wodzie. Moje włosy nigdy nie były w tak fatalnym stanie. Zawsze były starannie rozczesane , niezmiernie miękkie . A teraz były w połowie mokre , lekko się kręciły a w głębi czułam duże warstwy kołtunów.
- Zaczekam w samochodzie - powiedział Stefan. Po czym wyszedł z sali.
- Meredith. Jeszcze raz dziękuje za wszystko.
- Drobiazg- na jaj twarzy ukazał się drobny uśmiech. Wiedziałam że Stefan na mnie czeka dlatego udałam się prosto do wyjścia. Mój ukochany siedział już w swoim czerwonym Porsche .Kiedy podeszłam otworzył drzwi z mojej strony. Uśmiechnęłam się do niego wsiadając.
- Nauczysz mnie polować ? - zapytałam podekscytowana. Słyszałam chrzęst zapalającego się silnika.
- Yy Tak.
- Jakie zalety ma wampiryzm ? To znaczy te wasze moce.
- Masz na myśli perswazję ?- O tak ! Nauczysz mnie ? Proszę . - Zrobiłam minę rozkapryszonego dziecka.
- Eleno bo . . . Ja teraz staram się przejść na zwierzęcą krew i mam za mało energii aby . . no wiesz.
- Och Szkoda. Ale wiem kto może mi pomóc . - na samą myśl o perswazji przypomniał mi się Damon. Podobno był w tym świetny. Pamiętam jak dwa razy pomógł Jeremiemu.
- A ta niezwykła szybkość ? Ją przecież potrafisz ?
- Tak potrafię. Ale i tak nie jestem wystarczająco szybki w porównaniu z innymi wampirami. Dieta zwierzęca miewa sporo skutków. Początki są zawsze najgorsze- przerwał na chwilę - Skutki są różne . Najczęściej to bolące zęby , mdłości , nerwowość i nieustanne uczucie głodu.
- Ouch ! Też przez to przejdę ?-zapytałam ze skruchą.
- Niestety tak. Zapomniałem dodać wielkiego poczucia winy i nienawiści do własnej natury.- Temat ciągnął się w nieskończoność. Stefan opowiedział mi wszystko o mojej dzikiej naturze . Kiedy wysiadłam z auta , pobiegłam prosto na ganek Salvator'ów. Usiadłam na ławce czekając aż mój ukochany otworzy drzwi.Chwile później wbiegłam do salonu . Stefan patrzył się na mnie z niedowierzaniem. Rozumiałam go doskonale. Sama nie poznawałam swojego zachowania. Czułam się jak niezwyciężone szczenię... , jak pisklę , które stara się ujawnić swą dojrzałość. W każdym razie było mi lekko , niezmiernie lekko jakby cały ten kamień, który dźwigałam od śmierci rodziców spadł mi z serca i już nigdy nie zamierzał wrócić .
- Wiesz myśl sobie co chcesz ale wyglądasz pięknie. - powiedział Stefan.
- Żartujesz !? Idę się doprowadzić do porządku ! - wymamrotałam a Stefan zaśmiał się cicho . .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
[...] Było mi żal Damona. W końcu gdzieś w głębi duszy coś do niego czułam. Ale on nawet nie został . Nie pożegnał się. Doskonale wiedziałam , że go zraniłam. Ale bycie wampirem to klątwa wieczności. Ale ja nie jestem taka. Nigdy nie skrzywdziłabym człowieka. Nie mogę.
- Eleno. Czy to na pewno twoja ostateczna decyzja ? - zapytał Stefan z rozpaczą.
- Tak. Nie chce zostać potworem !
- Rozumiem - mruknął. Niemal czułam jego łzy, które spływały prosto na moją dłoń.- Czy mógłbym ostatni raz . . .? - doskonale wiedziałam o co chodzi. Delikatnie uniosłam głowę ku górze, aby Stefan mógł złożyć na mych ustach pocałunek. Jego usta były mokre, mokre od łez. Nagle przypomniałam sobie noc w Motelu. Czułam się winna, że Stefan o niczym nie wiedział.- Stefanie muszę , muszę to powiedzieć- przerwałam pocałunek - Tamtej nocy w motelu spędzonej z Damonem przekonałam się , że naprawdę go kocham .
- To już wiem kochana - powiedział beznamiętnym tonem.
- Całowaliśmy się - dodałam - namiętnie się całowaliśmy i - przerwałam aby móc złapać oddech - i ja to wszystko zaczęłam - jego twarz spochmurniała - chciałam tylko żebyś wiedział .
- Tak wiem ! - powiedział a ja spuściłam głowę. Czułam że był spięty. Do pokoju weszła Dr. Fell.- Eleno. Mam dla ciebie źiółka na uspokojenie.- podała mi kubek . A ja upiłam duży łyk.
- Fuuj ! Co to ? - zapytałam z niesmakiem- Melisa i Anyż. Co aż takie złe ?
- Okropne - skrzywiłam się. Nagle na salę wszedł mój brat.- och Jeremmy - powiedziałam.
- Eleno poradzimy sobie z tym !- powiedział.
- Jeremmy ja - urwałam na chwile - nie zamierzam dokonać przemiany.
- Co ? Eleno jesteś moją jedyną rodziną ! - Na jego twarzy ukazały się łzy.
- Jeremmy ja . . . .
- Nic nie mów ! Zawsze myślisz tylko o sobie ! Co będzie ze mną ? Zostawisz mnie? Tak po prostu odejdziesz ? - Łzy napłynęły mi do oczu. Nie chciałam umierać. Ale nie chciałam też czynić zła. - Czy chcesz abyśmy zostali z tobą do końca ? - Spytała Meredith ze łzami w oczach.
- Nie chce abyście patrzyli jak umieram - oznajmiłam stanowczo . W dalszym ciągu płakałam. Nie chciałam tracić blasku słońca i błękitnego nieba. Do pokoju weszła Caroline z bukietem czerwonych róż, za nią stała Bonnie. Caroline natychmiast rzuciła mi się w objęcia. Obie płakałyśmy.
- Nigdy cię nie zapomnę Eleno - wyszeptała Caroline ze smutkiem w głosie. Bonnie delikatnie podeszła i przytuliła się do mnie niepewnie po czym także zaczęła szlochać.Stafan patrzył na to wszystko z przymrużeniem oka a Jeremmy zachował kamienną twarz. Caroline rozdała każdemu po jednej róży.Stefan podszedł do mnie i pocałował mnie w czoło . Jego łza kapnęła na mój policzek ale zlekceważył to i położył róże na mojej klatce piersiowej. Później podeszła Caroline i Bonnie uścisnęły mnie lekko i złożyły róże w tym samym miejscu co Stefan. Jako następny przyszedł Jeremmy. Uścisnął moją dłoń i pogłaskał mnie pogłowie i powtórzył czynność wszystkich. Jako ostatnia podeszła Meredith , przytuliła się do mnie kładąc róże tam gdzie leżał ich cały bukiet.
- Dziękuje Merry- powiedziałam - Dziękuje , że po śmierci dałaś mi szanse się z nimi pożegnać. Dziękuje Wam wszystkim ! Dziewczyny byłyście najwspanialszymi przyjaciółkami pod słońcem, Ty Stefanie byłeś najukochańszym i najbardziej opiekuńczym chłopakiem jakiego miałam . A tyJeremmy byłeś najlepszym bratem pod słońcem . Te róże zabiorę ze sobą na zawsze.- wszyscy jeszcze chwile przytulali mnie później jednak wyszli gasząc światło chcąc zapewnić mi spokojną śmierć. . . Pożegnałam się z wszystkimi tylko nie z Mattem który leżał w śpiączce, i nie z Damonem który nie przyjął dobrze do wiadomości mojej decyzji. Zastanawiałam się czy sobie be ze mnie poradzi. Gdy nagle coś w ciemności poruszyło się. Czułam jak się zbliża. Zobaczyłam ciemną postać i wiedziałam , że to Damon.- Damonie przyszedłeś się pożegnać ? - zapytałam
- Nie ! Przyszedłem utrzymać cię przy życiu ! - Nagle poczułam intensywny zapach krwi.
- Damonie co ty robisz ? - Wyciągnął torebkę krwi i pomachał ją przed moją twarzą.Ten tajemniczy zapach ogarnął całe moje ciało, Nie mogłam się powstrzymać. Chwyciłam torebkę, aby zakosztować tego niezmiernie pięknego płynu . Najpierw spojrzałam na triumfalny uśmieszek Damona a potem rozerwałam torebkę krwi . Wychyliłam język aby spróbować lecz potem chwytałam coraz większe i bardziej łapczywe łyki. Aż w końcu ogarnęła mnie fala przyjemności . . .
  • awatar Ciasteczka <3: Super. Dobrze, że Damon dał jej tą krew. Idę dalej czytać. Tak mnie to wciągnęło i dobrze będę twój blog czytać :D
  • awatar Krwistaa.Melanie: @Ian forever in our hearts and minds: Dziękuje ;*
  • awatar Wanna feel your teeth on my neck: Dobrze,że jak zwykle Damon zareagował. Widocznie tylko on ją tak naprawdę kocha. Piękny rozdział. Czekam na kolejne ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozbudziłam się jak ze snu. Koszmaru, którego przeżyłam na moście Wickery. Tylko tym razem był tam Matt. Patrzyłam jak się topi, jak umiera. . .
- Eleno ! - Odezwała się Doktor Fell niemal wybijając mnie z transu. Ale nie zamierzałam odpowiadać. Na pewno nie teraz, kiedy onieśmielił mnie widok mężczyzny o kruczoczarnych włosach i niebieskich oczach, łzy opływały jego twarz jak maskę. Czy to było możliwe ? Czy możliwe było to że Damon Salvatore uroni kiedyś jedną łzę, gdy teraz spływały ich miliony ? Wyglądał teraz tak pięknie w świetle lamp szpitalnych. Co ? Lamp szpitalnych ? Czy to znaczy , że . . że . . .
- Pewnie jest w szoku - powiedział Stefan wyrywając ,mnie z zamyślenia.
- Eleno posłuchaj mnie uważnie - zaczęła dr, Fell - miałaś bardzo poważny wylew krwi do mózgu i ja żeby . . . żeby uratować ci życie podałam ci krew wampira. Później zdarzył się wypadek i . . .i przykro mi to mówić ale umarłaś. Eleno naprawdę umarłaś ! I Przepraszam ale to był jedyny sposób żeby cię wyleczyć bo istniała by możliwość że długo nie utrzymalibyśmy cię przy życiu .
- Czy to znaczy , że jestem wampirem ? - zapytałam ze łzami w oczach.
- Teoretycznie jeszcze nie. - wyjaśnił krótko Stefan.- Musisz dokonać przemiany. Ale wybór zostaje przy tobie. Czy wolisz umrzeć teraz i tu Czy chcesz przeżyć całą wieczność. . . ?
- Eleno zostaniesz z nami prawda ? - Zapytał Damon ocierając łzy - Proszę ! - powiedział chowając twarz w dłoniach. - Ja ja nie będę potrafił żyć wiedząc , że ciebie nie ma ! Z resztą nie będziesz sama masz Stefana twojego kochającego cię chłopaka i Caroline przyjaciółkę wampirzyce. Możecie przeżyć razem całą wieczność !
- Damonie . . . ja - zawahałam się - nie zamierzam dokonać przemiany. - po tych słowach Damonowi spłynęła łza po czym wybiegł z sali z hukiem ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć !
To ja Krwistaa!
Wiele pingerowiczów twierdzi że łatwiej im czytać moją kontynuacje TVD na pingerze. Dlatego postanowiłam pisać właśnie tu.

Tak Na powitanie.. mój filmik przedstawiający 4 sezon The Vampire Diaries Miłego oglądania...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›